Cross Country Polska
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Hungarian Baja 2021: Polacy w „strefie medalowej” po pierwszym etapie

Pierwszy etap Hungarian Baja 2021 za zawodnikami. Póki co, świetnie się spisuje polski duet Krzysztof Hołowczyc / Łukasz Kurzeja, którzy są wiceliderami rajdu, tracąc niespełna minutę do lidera. Bardzo dobrze spisują się także inni Polacy, którzy startują w tej węgierskiej rozgrywce. Niestety na starcie zabrakło dwóch polskich załóg, a dwie kolejne wycofały się z rajdu na sobotnim etapie.

Hungarian Baja jest już 6. rundą tegorocznego Pucharu Świata FIA w Rajdach Baja i 2. Pucharu Europy, a także 4. rundą Pucharu Świata FIM w Rajdach Baja. Równolegle do nich toczy się tu rozgrywka w ramach samochodowych Mistrzostw Węgier i motocyklowo-quadowego Międzynarodowego Otwartego Pucharu w Rajdach Baja. W każdej z tych kategorii mamy swoich reprezentantów, którzy jak dotąd dobrze sobie radzą na węgierskich trasach. Niestety jeszcze przed startem z rajdu musiały się wycofać 2 polskie załogi. Przy uderzeniu w przeciwskarpę na shakedownie odnowiła się kontuzja kręgosłupa Tomasza Mroczka, pilotującego Magdalenę Zając, w związku z czym nie byli oni w stanie wystartować. Również na odcinku testowym w aucie Pawła Molgo i Macieja Martona pękł wał napędowy, uszkadzając pojazd i jednocześnie wykluczając ich z rywalizacji w Hungarian Baja.

Hungarian Baja 2021 rozpoczęła się od piątkowego prologu, ustalającego kolejność startu do sobotniej rywalizacji. Zawodnicy mają za sobą także dwie sobotnie pętle, każda składająca się z dwóch oesów – 82 km i 58 km. Po pierwszych trzech soboetnich oesach jadący MINI JCW Rally z X-raidu Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja prowadzili w klasyfikacji Pucharu Świata i Pucharu Europy, mając za sobą 3 oesowe zwycięstwa. Sytuacja zmieniła się na ostatnim oesie – na prowadzenie wyszli Yazeed Al-Rajhi i Michael Orr (Toyota Hilux Overdrive), zaś Hołowczyc z Kurzeją uplasowali się na drugiej pozycji, ale z zaledwie 56-sekundową stratą. Na 3 miejscu w klasyfikacji Pucharu Świata znaleźli się natomiast Yasir Seaidan i Alexei Kuzmich (MINI JCW Racing). Mety sobotnich zmagań nie osiągnęli Włodzimierz Grajek i Szymon Marciniak, w których aucie awarii uległa skrzynia biegów, zmuszając załogę do rezygnacji z dalszego udziału w rajdzie. Z rajdu wycofali się także Michał i Julita Małuszyńscy.

Bardzo dobrze jak dotąd radzą sobie polskie załogi SSV startujące w ramach Mistrzostw Węgier – po pierwszym etapie Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz znajdują się na 2 mejscu w generalce i prowadzą w silnie obsadzonej grupie T4N. Z kolei 2 miejsce w tej grupie oraz 4 w generalce należy do Piotra i Karoliny Otko. Patrycja Brochocka i Grzegorz Komar zajmowali 2 miejsce w grupie TH i mimo tego, iż z powodu problemów z elektryką nie wystartowali do drugiej sobotniej pętli, utrzymali tę pozycję na koniec dnia.

Jedyny polski zawodnik startujący w Pucharze Świata FIM – motocyklista Konrad Dąbrowski – po pierwszych czterech oesach rajdu (dla motocyklistów i quadowców odwołano ostatni sobotni oes) zajmuje 7 miejsce w generalce oraz 1 w klasyfikacji Juniorów. Liderem rajdu jest Sebastian Buhler.

Z kolei nasi quadowcy wiodą prym w rozgrywce Międzynarodowego Otwartego Pucharu w Rajdach Baja – Marcin Wilkołek całkowicie zdominował tę stawkę, zajmując 1 miejsce w całym IOBC oraz w grupie Q2 (quady 4x4). 2 miejsce w generalce i w Q2 zajął kolejny z polskich quadowców, Rafał Jawień. Adam Krysiak miał wypadek i zdemolował swojego quada, ale ukończył sobotnie zmagania, plasując się na 3 miejscu w Q2 i 17 w generalce.

Trwa niedzielny etap Hungarian Baja, który składa się z dwóch przejazdów 91-kilometrowego oesu.

AM

Fot. Hungarian Baja

ParTnerzy

Rally and Race
© Cross Contry Polska