Cross Country Polska
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Dakar 2020: ORLEN Team na nowo

Nowy, nowa, nowe – w odniesieniu do Dakaru 2020 to słowo odmienia się na wszystkie sposoby. Praktycznie wszystko i dla wszystkich będzie tu nowe – od kontynentu, przez trasę, po zasady. Dla zawodników ORLEN Team będzie to jeszcze bardziej nowe wyzwanie, bo nie dość,  że każdy z nich będzie miał do czynienia z jakąś nowością, np. nowym sprzętem, to jeszcze sam zespół ma nowy skład. Z zawodnikami powiększonego ORLEN Team pogadałam sobie o tych nowościach i nie tylko 😉

 

Martin Prokop

79254504_2410446335728407_463702781153247232_o

Ten Dakar będzie dla Ciebie całkiem nowy – nowy kraj, nowa, nieznana nikomu trasa, ale także nowy team. Jak się z tym czujesz?

- Myślę, że wszyscy się cieszą na to nowe wyzwanie w nowym kraju. Dla każdego to jest coś nowego, może za wyjątkiem zawodników, którzy jechali tam już w rajdach i wiedzą trochę więcej niż my, jednak będzie nowa dla wszystkich. Pod względem sportowym będzie bardzo fajnie – rajd jest długi, z mieszanką różnych warunków – piasku, skał, gór, wydm, dosłownie wszystkiego, zatem będzie ciężko, ale ciekawie. Jak wspomniałaś, zespół też jest dla mnie nowy, jesteśmy teraz częścią polskiego teamu i bardzo się z tego cieszę. Cieszę się, że jestem częścią rodziny firmy ORLEN, która wspiera motorsport i lubi motorsport. Widziałem, jak bardzo wspierali Kubę w zeszłym roku, więc i dla nas to jest bardzo dobra szansa. W Czechach nazywamy się „Benzina Team” – to jest u nas bardzo poważna marka z długą tradycją, więc przy takiej historii wspierania motorsportu jestem bardzo zadowolony, że jesteśmy częścią tego. Widzimy, że robimy coś dobrego, skoro ktoś chce nas wspierać, więc bardzo się z tego cieszę.

Jeśli chodzi o to wsparcie, to żartowaliśmy sobie tutaj, że teraz jesteście Polakami 😉  Czy zatem liczycie też na wsparcie polskich kibiców?

-Mam taką nadzieję, bo będziemy mieli dużo białego i czerwonego koloru na naszym samochodzie! Czuję się związany w Polską. Z Kubą jesteśmy nie tylko rywalami, ale także przyjaciółmi. W zeszłym roku mieliśmy już trochę treningu, pomagaliśmy sobie nawzajem na trasie, nawet pomimo tego, że byliśmy w różnych zespołach. Kuba jest kierowcą w zespole fabrycznym, więc dla niego to nie jest to łatwe, żeby nam pomagać, a mimo to pomagaliśmy sobie, więc mogę powiedzieć, że jest miedzy nami przyjaźń, to bardzo miłe uczucie. Również bardzo mi się podoba pasja polskich kibiców do motorsportu. Widziałem ją w tym roku podczas Verva Days – to naprawdę niesamowita impreza, widziałem, jak wielu ludzi na nią przychodzi, żeby zobaczyć samochody i jest zainteresowanych każdym rodzajem motorsportu. Myślę, że w Polsce jest tak samo, jak z czeskimi kibicami – wciąż mają wielką pasję do motorsportu, do motorsportu z użyciem paliwa, a nie tylko tych elektrycznych rzeczy, więc bardzo się cieszę, że mogę liczyć na wsparcie czeskich i polskich kibiców.

 

 

Adam Tomiczek

Adam Tomiczek Dakar 2019 (3)

Przed Tobą kolejny Dakar, ale zupełnie nowy Dakar i w dodatku na nowym motocyklu. Jak się czujesz przed tym nowym wyzwaniem?

-Czuję się bardzo dobrze. Dobry sezon za mną. To trzeci rozdział Dakaru, dla każdego nowy. Każda pustynia jest trochę inna, więc na pewno będą rzeczy, które będą nas zaskakiwały, ale myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani. Po prostu będzie się trzeba szybko adaptować do tego, co organizator dla nas przygotował.

Wszyscy się obawiają tej nowej nawigacji, z nowymi warunkami, czyli wydawaniem roadbooków tuż przed startem do etapów. Jak Ty się w nawigacji czujesz? Czy to jest Twoja mocna strona?

-Myślę, że przede mną jeszcze dużo nie tyle nauki, co doświadczenia do zdobycia w zakresie tej nawigacji i podejmowania szybkich decyzji w tych nie do końca jasnych momentach, aczkolwiek ten nowy system mi sprzyja. W Maroko bardzo dobrze mi szły te odcinki, kiedy dostawaliśmy roadbook rano, także myślę, że w moim przypadku nie będzie to jakaś duża różnica. Bardzo fajnie, że organizator zaczyna też myśleć o tym, żeby dać nam trochę więcej czasu na odpoczynek i tego roadbooka sam koloruje - myślę, że to wpływa na bezpieczeństwo i na pewno przyciąga zawodników, którzy przychodząc z innych dyscyplin, gdzie nie spędza się tylu godzin w siodle i nie ma aż tylu rzeczy do zrobienia i którzy mogą się zniechęcić. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu. Dla mnie, jako motocyklisty, na pewno to, że jest mniej pracy po południu, jest bardzo fajne i myślę, że to też wyrównuje szanse i kończy dyskusje na temat tego, co który team z tym roadbookiem robi, bo dostając go rano gra jest w 100% fair play. Już po Rallye du Maroc było widać, że to wywraca wyniki do góry kołami, kiedy ten roadbook jest wydawany rano, także myślę, że fajnie, że w taką stronę to idzie i może kiedyś będą już wszystkie roadbooki rano i nie będzie dyskusji, czy ktoś ten roadbook opracowuje, czy nie.

Wspomniałeś o wyrównywaniu szans i tu faktycznie możecie na tej nawigacji zyskać w stosunku do tych zespołów fabrycznych i zawodników fabrycznych. Kogo zatem widzisz w gronie swoich najbliższych rywali, takich, z którymi bezpośredni będziesz walczył?

-Na przykład Nacho Cornejo, który w Juniorach szybko jedzie – już zdarza się, że go spotykam na odcinkach i mamy dni, że rywalizujemy. On już ma dni, że potrafi odcinki wygrywać, ja na razie takich dobrych odcinków nie przejechałem. Kolejny – Milan Engel, z którym w zeszłym roku rywalizowałem. Mam tę swoją grupę z zeszłego roku, którą pamiętam, dużo też przybyło nowych zawodników z bardzo niskimi numerami startowymi, których znam z enduro, także też na dwoje babka wróżyła, jak oni podejdą do sprawy, bo mogą na początku być bardzo szybcy. Nie ukrywam, że chciałbym po prostu zbliżać się do tej grupy zawodników fabrycznych, im bliżej nich, tym lepiej. Ten sezon pokazuje, że jest na to potencjał. Jeżeli wszystko idzie dobrze i roadbook był dany rano, to udało mi się zająć w Maroko 7 miejsce na odcinku, gdzie jechała cała czołówka, także staram się patrzeć na lepszych i na swoich idoli, a nie zastanawiać się, kto mnie tam z tyłu podgania, tylko pracować i przeć do przodu.

A gdyby tak z góry przydzielali miejsca, to które byś w ciemno brał?

-Na mecie czy na starcie?

Na mecie 😉

-Ooo, to nie wiem, czy bym brał jakieś w ciemno 😉 Jak już ukończyłem rajd, to gdyby mi to ktoś po prostu dał, to nie wiem, czy byłaby to ta sama satysfakcja. Ale gdyby zrobili z tego weekendowy wyścig i daliby mi za to statuetkę za 15 miejsce, to może bym się skusił. Miałbym o jedno miejsce lepiej niż w zeszłym roku, a tak to 12 ciężkich dni przede mną i zobaczymy… Myślę, że stać mnie na to, żeby ten wynik pobić, ale Dakar jest nieprzewidywalny i można przyjechać z najwyższą formą i najlepszym sprzętem, a jakieś wydarzenie losowe może przekreślić jakiekolwiek pomysły na rywalizację, więc staram się ze spokojną głową jechać na miejsce i po prostu każdego dnia, od biwaku do biwaku skrupulatnie się przemieszczać.

 

 

Maciek Giemza

Maciej Giemza Dakar 2019 (7)

Adama zaciekawiło jedno z moich pytań, więc od niego zacznę – gdyby rozdawali z góry miejsca na Dakarze, to które byś brał w ciemno?

-A co Adam odpowiedział? 😉

Nie powiem Ci, odpowiedz sam  😉

-Na pewno nie rozdawali by wszystkich miejsc, ale z tych, które by rozdawali, wziąłbym to najlepsze, o, tak Ci powiem 😉

Ok, to w takim razie w jakie byś celował?

-Na pewno chciałbym się znaleźć w pierwszej dwudziestce, ale czy na jej końcu, czy na początku – o tym już zdecyduje rajd, rajd się rządzi swoimi prawami.

Te prawa są między innymi takie, że przed Wami jest mnóstwo zawodników fabrycznych, ale teraz te nowe zasady trochę te Wasze szanse wyrównują. Podzielasz to zdanie?

-Trochę tak.  Podzielam to zdanie, ponieważ tak: jedziemy do Arabii Saudyjskiej – tam żaden motocyklista się jeszcze nie ścigał, oprócz tych lokalnych, którzy tam startują, a także będziemy dostawać roadbooka rano, czyli wtedy wszyscy zawodnicy stają na totalnie równej linii startowej. Mówię tutaj o możliwościach ewentualnych kombinacji przy tym roadbooku. A więc tak, te możliwości się troszkę wyrównują.

Roadbooki będą nie dość, że wydawane rano, to jeszcze pokolorowane. Z jednej strony to jest ułatwienie, bo macie więcej czasu wolnego, kiedy nie musicie tych roadbooków przygotowywać. Ale z drugiej strony, przygotowując tego roadbooka jednak coś zapamiętujesz…

-Oczywiście! To nie jest tylko tak, że utrudniono zadanie zawodnikom fabrycznym – to wszyscy zawodnicy mają utrudnione zadanie, jeżeli nie możemy się z tym roadbookiem zapoznać i jedziemy jeszcze bardziej w ciemno niż jechaliśmy do tej pory. Do tej pory jechaliśmy po roadbooku, ale po trasie, której nie znaliśmy, a teraz jedziemy po roadbooku, którego nie znamy i po trasie, której nie znamy, więc łatwo nie będzie, ale – tak, jak mówię – dla każdego nie będzie łatwo.

A kogo widzisz w grupie swoich bezpośrednich rywali?

-Jadąc na Dakar nie mam takiej grupy. Ja patrzę tylko na siebie i na to, żeby moje tempo, moje bezpieczeństwo, moja nawigacja były na dobrym poziomie, a to, czy, załóżmy, na początku rajdu zacznę od pozycji 26 czy 27, to ma małe znaczenie, bo rajd jest na tyle długi, że tam się może wydarzyć wszystko.

 

 

Kamil Wiśniewski

1031350001

Rozmawiałam z zawodnikami i kibicami o nowym składzie ORLEN Team i o ile Martin z Viktorem są sporym zaskoczeniem, tak Ciebie właściwie można się było spodziewać w tym zespole. Czy to faktycznie była taka naturalna kolej rzeczy, że się w tym zespole znalazłeś?

-No tak, miałem już starty w Rajdzie Dakar, szło mi dobrze, mam nadzieję, że w sezonie 2020 pójdzie mi jeszcze lepiej, czyli będę wyżej niż na 6 pozycji i będę tak naprawdę miał też dużo możliwości startów, bo w zeszłych sezonach startowałem czasami od Rajdu Dakar do Rajdu Dakar. W sezonie 2020 jadę na Rajd Dakar, jadę na rajd Silk Way, Mistrzostwa Europy i prawdopodobnie Baja Poland – zobaczymy, jak to wszystko wyjdzie czasowo i jak to się zepnie, ale będę miał dużo kilometrów do pokonania w sezonie 2020.

No właśnie – to, że jesteś teraz w tak dużym i poważnym teamie, otwiera przed Tobą dużo możliwości.

-Najważniejsze jest to, że będę mógł jeździć, będą pieniądze na straty. W zeszłych sezonach nie było tych pieniędzy i było ciężko, gdy się wsiada z Rajdu Dakar na Rajd Dakar nie jeżdżąc na quadzie i dopiero się człowiek wjeżdża na quadzie, jak już jest na odcinku. Zatem sezon 2020 zapowiada się dla mnie bardzo emocjonująco.

Ten Dakar to także dla Ciebie nowość, nie tylko ze względu na te wszystkie zmiany związane z przebiegiem rajdu, bo teraz pojedziesz ośką, a nie 4x4.

-Zmieniam quada, dlatego, że quadem 4x4 wydaje mi się, że ciężko by było przesunąć się na jeszcze wyższą pozycję. Zmieniam quada na tylnonapędowy, jeździłem takim quadem w Maroko, byłem tam 3, więc wiążę z tym quadem duże nadzieje. Mam nadzieję, że ten quad mnie nie zawiedzie, bo quad 4x4 nie zawiódł mnie ani razu, quadem tylnonapędowym przejechałem całe Maroko też bez awarii, więc jestem pozytywnie nastawiony.

To w które miejsce teraz celujesz?

-Chciałbym się przesunąć o jedną, dwie pozycje do przodu. Będę blisko podium, bardzo bym chciał oczywiście na nim stanąć, ale jadę z nastawieniem na 4, 5 pozycję.

 

 

Kuba Przygoński

Kuba Przygoński Dakar 2019 (5)

Mówi się, że ten Dakar to będzie Dakar pilotów i że tak naprawdę to wszystko się rozegra między nimi. Czy po tym sezonie spędzonym w towarzystwie Timo Gottschalka  już na tyle sobie ufacie, że liczysz na to, że on Cię doprowadzi na podium?

-Z Timo bardzo dobrze nam się współpracuje, dobrze się nam jeździ. Mieliśmy dużo różnych przygód  - i bardzo dobrych, i zwycięstw, i podium, ale też kilka sytuacji trudnych, gdzie uszkodził się nam samochód, czy mieliśmy awarie techniczne, ale z nich wszystkich praktycznie wychodziliśmy cało , więc po tym sezonie jesteśmy dobrze przygotowani na ściganie. Na pewno nawigacja będzie trudna, na tym też te zawody polegają, są zmienione reguły – już będą roadbooki rozdawane rano, ale wydaje mi się, że Timo w tym jest dobry. On szybko się odnajduje i szybko ogarnia to, co się zmienia i to przy tych nowych przepisach będzie bardzo dobre.

Timo tez miał już okazję zapoznać się z terenami Arabii Saudyjskiej, więc to tez może być plusem dla Was.

-Timo ścigał się z Yazeedem, saudyjskim kierowcą, więc też był w Arabii Saudyjskiej wielokrotnie i zna teren, więc to też, można powiedzieć, takie minimalne wsparcie gdzieś tam będzie w trudnych momentach, na pewno to zawsze pomaga. Dodatkowo też fajnie, bo mamy nowe wsparcie przez firmę Star, jest to sieć stacji Orlenu, ale w Niemczech, a Timo jest Niemcem, więc tez  mocna siła i duże wsparcie popłynie z Niemiec, więc na to tez się bardzo cieszę.

Jak wspomnieliśmy, Timo już zdążył poznać tereny Arabii Saudyjskiej, za to dla Ciebie będzie to zupełnie nowa lokalizacja. Czego się spodziewasz po tej nowej trasie?

-Przed nami nowe wyzwanie, bo nowa trasa, nowy region. Nikt tam się tak naprawdę nie ścigał i nie było tam takich potężnych zawodów. Arabia Saudyjska na pewno będzie wyzwaniem. Będzie bardzo dużo kilometrów, pierwsza część rajdu będzie po górach, po kamieniach, po szutrowych drogach na pewno wzdłuż Morza Czerwonego, druga część rajdu to będzie piasek, wydmy, czyli coś takiego, jak mamy w Abu Dhabi czy w Dubaju, więc tutaj też ten teren znam. Jedziemy mocno przygotowani i silni.

Macie teraz nowych kolegów w zespole, którzy dotąd byli Waszymi rywalami. Jak teraz będzie wyglądała ta współpraca, a jednocześnie rywalizacja między Wami?

-Do ORLEN Teamu dołącza Martin Prokop – jest to fajna decyzja i fajny pomysł, bo z Martinem dobrze się znamy i ścigamy i niezależnie od tego, jak wcześniej ta nasza relacja wyglądała, to sobie pomagaliśmy – ja go holowałem i on nas też holował. To tak automatycznie wyszło i fajnie, że możemy to tutaj wszystko połączyć. Dodatkowo Martin jest Czechem, a w Czechach są stacje benzynowe Benzina, które są siecią ORLEN, więc też ORLEN Team rozszerza się poza Polskę, co wzmocni nasz zespół i na pewno będziemy silniejsi jako ORLEN Team na świecie.

A jak teraz będzie wyglądała rywalizacja między Wami jako kolegami teamowymi?

-Rywalizacja z Martinem Prokopem na pewno będzie i będziemy się ścigać, bo to na tym też polega – jedziemy na zawody, więc będziemy się ścigali. Ale na pewno jak będzie jakaś sytuacja krytyczna, gdzie któryś z nas będzie potrzebował pomocy drugiego, to na pewno sobie pomożemy.

Jesteś stawiany w gronie faworytów. Kto, Twoim zdaniem, będzie w tym roku Twoim najpoważniejszym konkurentem?

-Na pewno w tej chwili najmocniejszy jest Nasser Al-Attiyah, a później jedziemy my, Carlos Sainz, de Villiers, Peterhansel, Nani Roma, Al-Rajhi, więc tych zawodników, którzy będą chcieli walczyć o podium, jest bardzo, bardzo dużo.

 

Rozmawiała: Anna Michalska, fot. ORLEN Team, Viktor Chytka, ASO, AM

Kalendarz

Nie odnaleziono wydarzeń!

Facebook

Cover for Cross Country Polska
2,541
Cross Country Polska

Cross Country Polska

Rajdy Cross Country w Polsce oraz z udziałem Polaków

autor: Anna Michalska

Kamena Rally Team się nie nudzi - tym razem na celowniku Rally San Marino 😀 ... See MoreSee Less
View on Facebook
Listy zgłoszeń do Silk Way Rally 2021 - szczerze mówiąc skromne... Za to z Polakami! 🇵🇱 W klasyfikacji Pucharu Świata FIA zmierzą się Grzegorz Brochocki i Grzegorz Komar, w Open ścigać się będą Magdalena Zając i - uwaga! - Jacek Czachor, a w Pucharze Świata FIM o kolejne punkty powalczy Rafał Sonik. ... See MoreSee Less
View on Facebook
Galeria z Baja Wysoka Grzęda od Dudekdv Photography ... See MoreSee Less
View on Facebook
Przerwa w rajdach nie zaszkodziła "SuperSonikowi" - w Rally Kazakhstan, który otworzył tegoroczną walkę o Puchar Świata FIM w Rajdach Cross-Country Rafał Sonik zajął 2 miejsce, ulegając jedynie zwycięzcy tegorocznego Dakar Rally crosscountrypolska.pl/rally-kazakhstan-rafal-sonik-wrocil-do-scigania-i-zdobyl-podium/ ... See MoreSee Less
View on Facebook

Instagram

ParTnerzy

Rally and Race
© Cross Contry Polska