Cross Country Polska
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Aron Domżała i Maciej Marton wracają do Andaluzji!

Od powrotu z Rajdu Dakar, Aron Domżała i Maciej Marton nie mieli okazji do ścigania się w rajdach cross-country. Trzecia załoga ostatniej edycji najtrudniejszego rajdu świata jest już jednak gotowa, by rozpocząć nowy sezon pełen rajdowych wyzwań. Na początek polski duet wystartuje w Andalucia Rally, w którym triumfował podczas ostatniej, jesiennej edycji.

Rajd Andaluzji w 2020 zastąpił Rajd Maroka. Wtedy znalazł się poza kalendarzem Pucharu Świata FIA, jednak doskonała organizacja oraz urozmaicone, wymagające trasy bardzo szybko zbudowały prestiż tych zawodów. Doskonałą reklamą Andalucia Rally jest również jej szef – David Castera, który jednocześnie jest dyrektorem sportowym Rajdu Dakar.

Podczas przygotowań do ostatniej edycji tego arcytrudnego rajdu, Aron Domżała i Maciej Marton pojawili się w Andaluzji w barwach zespołu fabrycznego Monster Energy Can-Am. Testując samochód przed styczniowym Dakarem spisali się doskonale i po pięciu dniach zmagań pewnie sięgnęli po zwycięstwo. - To był nasz pierwszy rajd z zespołem Monster Energy Can-Am. Już wtedy mieliśmy do dyspozycji super samochód i świetny team serwisowy, a teraz po poprzednim sezonie Pucharu Świata i Dakarze jeszcze lepiej się rozumiemy.

W tegorocznej edycji Domżała i Marton ponownie znaleźli się w gronie faworytów. Ich głównymi konkurentami będą: kolega z zespołu - Amerykanin Austin Jones, Holender Kees Koolen oraz Katarczyk Khalifa Al-Attiyah.

- Trasy w Andaluzji bardzo mi odpowiadają – są techniczne, szybkie, a w takich warunkach czuję się najlepiej. Trudność polega na tym, że nie ma tu miejsca na błędy. Na trasie jest bardzo niewiele możliwości wyprzedzania i często trzeba jechać w kurzu rywala. Dlatego już wynik środowego prologu będzie bardzo istotny dla dalszej rywalizacji – podkreślił warszawski kierowca.

We wtorek polska załoga odbyła testy w ulepszonej wersji samochodu. – Nie byłem pewny siebie, wsiadając do auta po pięciu miesiącach przerwy, ale czucie samochodu bardzo szybko wróciło. Mamy sporo nowych rozwiązań. Nasz Can-Am lepiej się prowadzi, lepiej przyspiesza, a kilka kluczowych poprawek powinno wyeliminować problemy techniczne, które przydarzały nam się w poprzednich startach. Już nie mogę się doczekać sprawdzenia Can-Am’a w bezpośredniej rywalizacji! – zakończył.

W środę 12 maja, o godzinie 16:00 zaplanowano prolog, który ustali kolejność startową do pierwszego etapu. Bazą rajdu jest Villamartin, a wszystkie cztery etapy wyznaczono na północ od miasta. Łącznie zawodnicy pokonają 1086 kilometrów oesowych.  



Mat. pras. Domżała Team

ParTnerzy

Rally and Race
© Cross Contry Polska